W tym roku, ze względu na wszędobylską Hanię, nie będziemy mieć dużej choinki w salonie. Musimy ją zastąpić czymś mniejszym, postawionym w bezpiecznym dla dziecka miejscu. Cały czas trwają dyskusje na temat tego, co to ma być i gdzie ma stać. A póki co z małego jałowca wyczarowałam taką ozdobę.
Tę choinkę zrobiłam kilka lat temu z modrzewiowych szyszek.A te choineczki ozdabiają pianino.
Wszystkim zaglądającym tutaj życzę spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech przyniosą wytchnienie od codziennych zmagań i trosk. Niech ich magia przetrwa w Was jak najdłużej. Pozdrawiam Beata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz