Nie mogę oderwać się od puszek po mleku. Moja córeczka opróżnia 2 tygodniowo, więc na brak materiału do ozdabiania nie mogę narzekać. Te powstały w ostatnim czasie:
Tych folkowych było więcej, nie zdążyłam ich sfotografować- już trafiły do nowych właścicieli.
A to kilka starszych prac:
środa, 29 października 2014
piątek, 24 października 2014
Początki decoupage
Decoupagem zaraziła mnie moja bratowa. Kilka lat temu na ferie zimowe przyjechała
do nas z tajemniczym srebrnym pudełkiem. Czego tam nie było? Farby , kleje, serwetki, pędzelki, gąbeczki- jednym słowem wszystko, co potrzebne do zapoczątkowania przygody z decoupagem.Od tego czasu, w każdej wolnej chwili, ozdabiam każdy przedmiot, który wpadnie mi w ręce.
A to kilka pierwszych prac:
A to kilka pierwszych prac:
środa, 15 października 2014
Zapuszkowałam się
Puszki po mleku to wdzięczny przedmiot do ozdabiania.Można wykorzystać
je w kuchni do przechowywania w zasadzie wszystkich produktów sypkich.
Pierwsze trzy wykonałam w ekspresowym tempie- szybko chciałam w szafce zrobić porządek w kaszkach mojej córeczki.
Następnym poświęciłam już więcej czasu i uwagi.
je w kuchni do przechowywania w zasadzie wszystkich produktów sypkich.
Pierwsze trzy wykonałam w ekspresowym tempie- szybko chciałam w szafce zrobić porządek w kaszkach mojej córeczki.
Następnym poświęciłam już więcej czasu i uwagi.
niedziela, 12 października 2014
Witam w Beabulandii- po długim okresie tworzenia do szuflady, postanowiłam swoje prace pokazać światu wirtualnemu. Boję się bardzo, ale co tam- sursum corda i NAPRZÓD.
Czym się zajmuję? W zasadzie wszystkim po trochu. Najbliższa jest mi technika decoupage, ale też szyję, frywolitkuję, szydełkuję, odnawiam meble. Lubię starym rzeczom nadawać nowe życie.
Beabulandia będzie miejscem, w którym zaprezentuję swoje wcześniejsze i obecne prace. SERDECZNIE ZAPRASZAM
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







