Decoupagem zaraziła mnie moja bratowa. Kilka lat temu na ferie zimowe przyjechała
do nas z tajemniczym srebrnym pudełkiem. Czego tam nie było? Farby , kleje, serwetki, pędzelki, gąbeczki- jednym słowem wszystko, co potrzebne do zapoczątkowania przygody z decoupagem.Od tego czasu, w każdej wolnej chwili, ozdabiam każdy przedmiot, który wpadnie mi w ręce.
A to kilka pierwszych prac:
A to kilka pierwszych prac:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz