Na swoją pierwszą , dużą, rodzinną imprezę (chrzciny kuzyneczki) Hania wybrała się w góralskiej sukience. Już dawno o takiej myślałam. Po obejrzeniu tego, co dla dzieci oferują okoliczne sklepy z odzieżą regionalną, postanowiłam uszyć ją sama. Wykorzystałam wykrój ze starej "Burdy". Troszeczkę go uprościłam i oto efekt mojej pracy:
Sukienka podszyta jest haftowaną halką:
Z tyłu zapinana na wygodny zamek:
Rękawki zapinane są na zatrzaski:
Do kompletu doszyłam jeszcze kapelusik:
Haneczka w nowym ubranku:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz